Pajęczyna polisolokat z czym to się wiąże?

Każdy z nas przynajmniej kilka razy w życiu miał wrażenie, że trafiła mu się niepowtarzalna okazja lub inwestycja mogąca odmienić życie albo przynajmniej pozwalająca znacznie zaoszczędzić.

Polisolokaty nie takie piękne jak je malują

szybka likwidacja polisolokatyNiecałe dwa lata temu zapracowałem na znaczny awans, niosący za sobą także znacznie większe wynagrodzenie. Po krótkim namyśle wspólnie z żoną zdecydowaliśmy, że dobrym pomysłem będzie odłożenie pieniędzy na studia naszych dzieci. Edukacja co prawda jest darmowa, ale wszyscy wiemy, że jedzenie, mieszkanie i książki już nie. Zwłaszcza jeśli ma się bliźniaki to dalsza edukacja może poważnie zachwiać budżetem domowym. Nie chcieliśmy jednak odkładać pieniędzy w domu chowając je do skarpety, po pierwsze pieniądz co roku traci na wartości w wyniku inflacji a po drugie znacznie lepszą ideą wydaje się, by pieniądz zarabiał na siebie sam. Pierwszą myślą były długoterminowe lokaty skarbu państwa. Niestety roczna stopa procentowa była bardzo niska, wręcz śmieszna, a do tego w grę wchodził 19%-towy podatek znany powszechnie podatkiem belki. Oferty dużych znanych banków, co prawda lepsze, także nie zwalały z nóg. Zupełnie przypadkiem, wracając z pracy zaszedłem do nowo otwartego oddziału nieznanego mi banku. Przemiła pani przedstawiła mi wspaniała wprost ofertę polisolokaty. Od zwykłej lokaty miało różnić ja właściwie tylko to, że nie trzeba było płacić podatku od odsetek. Dawało to prawie jedna piątą więcej zysku. Do tego korzystne oprocentowanie. Po prostu okazja życia! Szybko podpisałem dokumenty, bez wgłębiania się w szczegóły. To był mój błąd. Po blisko dwóch latach na skutek zdarzenia losowego, a mianowicie choroby syna potrzebowałem dużej ilości gotówki. Zdecydowałem, że szybka likwidacja polisolokaty będzie najlepszym wyjściem. Jednak wtedy okazało się, że to niemożliwe. Drobnym druczkiem w umowie było napisane, że pieniądze można wypłacić dopiero po 5 latach, w przeciwnym razie koszty likwidacji wynoszą 90% wkładu.

Dowiedziałem się tego przedwczoraj. Jestem załamany i szukam pomocy firm prawniczych. Nie mogę uwierzyć, że mogą przepaść mi moje przecież pieniądze które odkładałęm prawie dwa lata. Przecież nie może być to legalne. Na pewno chciałbym wszystkich przestrzec przed tego typu bankowymi zagrywkami. Może mój tekst pozwoli uniknąć komuś równie nieprzyjemnej sytuacji.